EWM GP 15/2009

Z Encyklopedia Solidarności

GAZETA POLSKA, 15 kwietnia 2009

„Dzikus podziemia”

Jerzy Targalski historią starożytną interesował się od najmłodszych lat. Kiedy przeczytał książkę Mariana Bielickiego „Zapomniany świat Sumerów”, postanowił zostać specjalistą od regionu Mezopotamii. W 1972 r. rozpoczął studia historyczne na UW i po roku równolegle rozpoczął naukę na filologiach starożytnego Wschodu. Z zapałem studiował pismo klinowe oraz języki akadyjski i sumeryjski. W 1976 r. rozpoczął studia doktoranckie i w ciągu trzech lat zebrał materiał do pracy doktorskiej o archiwum państwa świątynnego w Lagasz. I zapewne zostałby wybitnym sumerologiem, gdyby nie polityka.

W kręgu KOR

Od września 1976 r. włączył się w działalność KOR. Po uzyskaniu kontaktu z Krzysztofem Łazarskim, a następnie Piotrem Naimskim, opierając się na grupie znajomych, m.in. Andrzeju Poniewierskim, zorganizował sieć kolportażu oraz zaplecze techniczne dla pisma „Głos”. Przez półtora roku przepisywał na maszynie do pisania „Komunikaty” KOR. Tuż po powstaniu „Solidarności” w „Głosie” nastąpił rozłam i J. Targalski znalazł się wśród osób, które założyły wydawnictwo Krąg. I znów organizował zaplecze techniczne i kolportaż. Ucierpiała na tym sumerologia. Pracy doktorskiej nie zdążył napisać.

„Obóz”

Od początku studiów J. Targalski po wielu lekturach zrozumiał, że system, w którym żył, jest dla Polski wyniszczający. Stał się antykomunistą. Poglądy ugruntowywał w 8–9-osobowej grupie dyskusyjnej, w której byli m.in. Dorota i Marek Safjanowie oraz Jacek Kraus. Doszedł do wniosku, że upadek systemu musi być związany z przemianami we wszystkich państwach bloku komunistycznego.

J. Targalski zainicjował powstanie pisma „Obóz”. Latem 1981 r. zaproponował współpracę Andrzejowi Ananiczowi, Janowi Malickiemu, Wojciechowi Maziarskiemu i Kazimierzowi Stembrowiczowi. Pierwotnie pismo miało dokonywać przedruków z samizdatów z państw bloku sowieckiego, zaczęto jednak dołączać własne materiały i opracowania. Każdy z redaktorów zajmował się innym obszarem tematycznym (np. Ananicz sprawami narodowościowymi ZSRR, Maziarski Węgrami itd.), każdy z nich również przygotowywał koncepcję kolejnych numerów, wybierając wiodący temat. W okresie karnawału solidarnościowego ukazały się dwa numery. Trzeci był w przygotowaniu, kiedy wprowadzono stan wojenny. Rozpoczęły się problemy z poligrafią. W kierownictwie Kręgu panowało przekonanie, że wydawnictwo jest infiltrowane przez SB i powinno zaprzestać działalności. Bogdan Zalega „Bobas” i Adam Karwowski „Smętek” postanowili kontynuować działalność wydawniczą. Pismo mogło się dalej ukazywać. „Obóz” wychodził do 1989 r., a J. Targalski był jego redaktorem naczelnym do numeru 6.

„Niepodległość”

Równolegle do wydawania „Obozu” J. Targalski przygotowywał się do uruchomienia pisma o profilu jednoznacznie politycznym. Na początku studiów uznawał się za lewicowca, jednak na skutek długich dyskusji wśród najbliższych współpracowników, szczególnie pod wpływem Witolda Gadomskiego, doszedł do wniosku, że socjalizm zawsze prowadzi do ograniczenia wolności, szczególnie w sferze ekonomicznej. Zaproponował, by pismo nosiło tytuł „Niepodległość”. Zaoponował W. Gadomski, twierdząc, że będzie to niezrozumiałe, ponieważ większość społeczeństwa uważa PRL za byt niepodległy. J. Targalski zgodził się, by nowy tytuł nazwać „Przyszłość”. Wraz z Safjanami, J. Krausem, W. Gadomskim, Wiesławem Sendkiem, Tadeuszem Pawlickim i Tomaszem Kołodziejskim stanowili początkową redakcję. Pierwszy numer poszedł do druku. Zajął się tym jego brat – Tadeusz Targalski. W tym czasie gen. Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Kiedy po kilku dniach spotkał się z W. Gadomskim, ten bez wahania powiedział: „Teraz to może się nazywać »Niepodległość«”. W nowych realiach tytuł „Przyszłość” brzmiał rzeczywiście dość absurdalnie. Pierwszy numer został zniszczony przez maszynistkę z Kręgu, która uznała, że takie poglądy nie mogą być rozpowszechniane. Ocalało tylko kilka egzemplarzy przepisanych na maszynie przez J. Targalskiego. Drugi próbowano wydać na sicie. Wyszedł fatalnie. Od trzeciego wykorzystywano powielacz przekazany przez B. Zalegę z Kręgu. Dalej poszło już gładko. Po odejściu Safjanów i J. Krausa do redakcji dołączyli w różnych okresach: Adam Strug (przejściowo), Stanisław Rojek, Norman Pieniążek i Adam Chajewski. Stanisław Kotowski zajął się techniką, a Tomasz Kołodziejski i Maria Słowikowska kolportażem.

J. Targalski przez dwa lata ukrywał się. Pierwsze mieszkanie załatwiła prof. Ewa Wipszycka-Bravo. Dużo publikował w „Niepodległości”, wypracował najważniejsze tezy programowe dla tworzonej na bazie pisma organizacji Niepodległość. W publicystyce posługiwał się wieloma charakterystycznymi pseudonimami, m.in. „Dzikus Podziemia”, „Piętaszek (Ucywilizowany Dzikus Podziemia)”, „Antoni Wichrzyciel”, „Lejb Rosenschwantz”, „Turkuć Podjadek”. Najbardziej był jednak znany jako „Józef Darski”. Tym ostatnim pseudonimem posługuje się często do dziś.

„Niepodległość”, analizując sytuację polityczną i ekonomiczną w krajach bloku komunistycznego, przewidywała rychły upadek systemu, realną możliwość odzyskania niepodległości nie tylko przez Polskę, ale również inne kraje zdominowane przez Związek Sowiecki, w tym kraje nadbałtyckie i Ukrainę. Warto o tym pamiętać w sytuacji, kiedy wielu opozycjonistów lat 70. i 80. nadal twierdzi, że upadek komunizmu był wówczas nieprzewidywalny. J. Targalski wypracował jedną z najważniejszych dla całego środowiska tez programowych: „Państwo polskie nie istnieje. PRL jest formą sowieckiej dominacji nad terenami polskimi”.

Pismo od początku było źle przyjęte w wielu środowiskach solidarnościowych. W Warszawie rozpuszczano pogłoski, że są agenturą bezpieki, następnie, że to grupa infiltrowana przez służby, a w końcu, że są oszołomami o bolszewickim sposobie myślenia (pogląd Jana Lityńskiego wyrażony na łamach „Krytyki”). Nie odniosło to spodziewanego efektu. Ciosem dla „Niepodległości” były dopiero późniejsze wpadki i rozłam.

Emigracja

W 1984 r. J. Targalski wyjechał do Francji. Było z tym trochę problemów. Paszport dostał bez problemu, kłopoty były natomiast z wizą. Pracownicy ambasady twierdzili, że łatwiej by ją otrzymał, gdyby przebywał w więzieniu. Ostatecznie 10 marca 1984 r. znalazł się w Paryżu. Za pośrednictwem znajomego z Kręgu, Leszka Truchlewskiego, poznał Bronisława Wildsteina, wówczas redaktora pisma „Kontakt”. Pracował tam do końca 1987 r., prowadząc stały dział „Z Obozu”. Potem odszedł, ponieważ po zmianie redaktora uznał, że następuje próba cenzurowania jego tekstów. Wtedy z pomocą przyszedł mu Jerzy Giedroyc i przez wiele lat prowadził w „Kulturze” kronikę ukraińską, a następnie białoruską i litewską. Zaliczył jeszcze roczny epizod w Radiu Wolna Europa. Pracę zaproponował mu nowy dyrektor rozgłośni – Marek Łatyński, i J. Targalski prowadził stałą rubrykę „Z Obozu”. Odszedł, gdy jesienią 1988 r. za jego pośrednictwem w RWE zostało odczytane oświadczenie jego kolegów z kraju, z Liberalno-Demokratycznej Partii „Niepodległość”. Usunięto z niego postulat przeprowadzenia w Polsce wolnych wyborów. Ponadto, jak sam stwierdził: „Odmówiłem pisania hagiograficznych tekstów na temat Gorbaczowa i pierestrojki, bo uważałem, że jest to robione przez KGB”. Do kraju wrócił w 1997 r.

J. Targalski uważa, że pobyt we Francji umożliwił mu lepsze zrozumienie przemian, jakie nastąpiły w krajach bloku komunistycznego na przełomie lat 80. i 90. Do dziś jego główną pasją naukową jest opisanie tego zjawiska i roli w nim służb specjalnych. Jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci naszego życia publicznego. Jego bardzo wyraziste poglądy powodują, że ma gorących zwolenników i zajadłych wrogów.

Zapytany w długiej rozmowie o bilans życia i najważniejsze dokonania, odpowiedział w swoim stylu, trochę przekornie: „W moim życiu nie było nic ważnego”. Na dodatkowe pytanie: „A koty?”, odpowiedział: „Tak poza kotami, nic nie było ważnego. W moim życiu zawsze były koty”.

Włodzimierz Domagalski,
w latach 80. działacz „Solidarności Walczącej”,
obecnie pełnomocnik Encyklopedii Solidarności w Regionie Mazowsze, członek Rady Encyklopedii



JERZY TARGALSKI

Ur. 28.07.1952 w Łodzi. Członek Związku Młodzieży Socjalistycznej (1968–1972), Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (1972–1976). Studiował historię (1972–1977), sumerologię (1973–1977) na Uniwersytecie Warszawskim. Członek PZPR (wystąpił po napadach bojówek SZSP-owskich na wykłady Towarzystwa Kursów Naukowych) (1974–1979). Asystent na Wydziale Historycznym UW (1976–1979 i 1981–1983). Współpracownik KOR (zbierał pieniądze dla represjonowanych, kolportował „Komunikat”, „Biuletyn Informacyjny” i „Głos”); zatrzymywany przez SB i zwolniony z pracy na UW (1976–1980). Współpracownik „Głosu” (1979–1980), gdzie prowadził kronikę wschodnią. Od 1980 w NSZZ „Solidarność”, działał w Komisji Zakładowej na Wydziale Historycznym UW. Prowadził redakcję wschodnią w wydawnictwie Krąg (1980–1981), redaktor pisma „Obóz” (1981–1983). Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywał się. Członek Komitetu Wykonawczego organizacji Niepodległość, twórca i redaktor pisma pod tą samą nazwą (1982–1984). W latach1984–1997 we Francji – współpracownik paryskich „Kontaktu” i „Kultury”, Radia Wolna Europa i „Uncaptive Minds”. Dyrektor i redaktor naczelny PAI-Pressu (1998–2000), dyrektor PAI-Internet (2000–2001). Wykładowca Studium Europy Wschodniej UW (2001–2009). Inicjator portalu internetowego abcnet.com.pl (2004–2006). Członek Zarządu Polskiego Radia (2005–2009).