EWM GP 27/2008

Z Encyklopedia Solidarności

GAZETA POLSKA, 2 lipca 2008

Taki jak jego poprzednicy

Za udział w powstaniu styczniowym pradziadek Świerczewskiego został wywieziony na Syberię. Kamczacki Pietropawłowsk stał się zesłańczym domem dla trzech pokoleń rodziny. Tam urodził się jego dziadek Józef i ojciec, najmłodszy z sześciorga rodzeństwa. W 1918 r. sybirscy Polacy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W obronie przed urządzanymi przez bolszewików rzeziami zorganizowali oddziały samoobrony, ratujące życie nie tylko własnych rodzin, ale i ludności tubylczej. Pod przywództwem późniejszego generała Waleriana Czumy oddziały te przebiły się przez Mandżurię i Chiny. Dzięki temu w 1919 r. rodzina dotarła do Polski i zamieszkała w Warszawie. W 1920 r. czterech synów Józefa Świerczewskiego walczyło z nawałą bolszewicką. Parę lat przed wojną ogłoszony został nabór ochotników do polskich żywych torped. Wśród tych, którzy zdecydowali się w ten sposób oddać życie w obronie swojego kraju, znaleźli się ojciec i stryjowie Świerczewskiego. We wrześniu 1939 r. Polska żywych torped nie miała. Zginęło jednak trzech braci ojca: Józef – w obronie Warszawy, Władysław – na wałach Modlina i Franciszek w bitwie pod Kockiem. Ojciec walczył w Powstaniu Warszawskim, a po jego kapitulacji nie złożył broni. Wraz z niewielką grupą akowców, do której należał m.in. brat matki Tadeusz Ostrzeniewski, przedarł się do Puszczy Kampinoskiej. 20 listopada 1944 r., w potyczce z oddziałem SS, został ranny i dostał się do niewoli. Według relacji ocalałego Stanisława Janczewskiego, po przewiezieniu do obozu Mauthausen-Melk 10 grudnia 1944 r. Stanisław Świerczewski i Stanisław Ostrzeniewski zostali żywcem spaleni w krematorium.

Ocaleni z hekatomby

W chwili klęski powstania Tadeusz Świerczewski miał dwa lata. Wraz z mamą trafił do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd udało im się uciec i dotrzeć do Ostrzeniewa – rodzinnej wioski matki. W lutym 1946 r. zamieszkał wraz z nią we Wrocławiu, często jednak bywał u rodziny matki, mieszkającej w stolicy tuż obok cmentarza wojskowego na Powązkach. Jak wspomina – litery poznawał, czytając napisy na grobach. W konflikt z reżimem komunistycznym popadł już w drugiej klasie podstawówki, kiedy to za odmowę zdjęcia krzyżyka z szyi został zmuszony do zmiany szkoły. W 1960 r. zaczął studia na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej. W tamtych latach w jego środowisku zaczęła się tworzyć nieformalna grupa nastawionej opozycyjnie młodzieży akademickiej, spotykająca się w celu dyskusji i samokształcenia. Należeli do niej m.in. Teresa Czarnecka, Monika Zaleska-Ćwikłowska, Jerzy Kiełek, Jerzy Bauer. Jej członkowie odegrali znaczącą rolę we wrocławskim Marcu 1968 i w opozycji lat siedemdziesiątych.

Po dyplomie Świerczewski podjłą pracę w Mostostalu. W 1968 r. udało mu się wykorzystać zakładowy powielacz do druku „Apelu do studentów”, napisanego przez wykładowcę matematyki, dr. Ryszarda Krasnodębskiego.

W 1972 r. Świerczewski ukończył studia podyplomowe na Wydziale Budownictwa Politechniki Wrocławskiej. W 1976 r. zmienił miejsce pracy, zostając głównym projektantem Pracowni Projektowej Akademii Medycznej.

Organizująca się opozycja

W marcu 1978 r. nawiązał kontakt z Niezależną Oficyną Wydawniczą. Mieszkanie warszawskich krewnych stało się etapem przerzutu nielegalnej literatury na Dolny Śląsk. Wkrótce pisma drugiego obiegu rozprzestrzeniły się także we Wrocławiu. W marcu 1979 r. zaczął kolportować „Biuletyn Dolnośląski”, którego został współpracownikiem i autorem tekstów. Na interwencję SB nie trzeba było długo czekać, ale wszelkie próby zastraszania i szantażu nie robiły na nim wrażenia.

W sierpniu 1980 r. był wśród tych, którzy dążyli do wzniecenia nad Odrą strajków, popierających robotników Wybrzeża. Już w czasie ich trwania włączył się w budowę zrębów niezależnego ruchu związkowego. W 1981 r. należał do osób tworzących sieć łączności i poligrafii, która miała przetrwać spodziewany atak ze strony władz PRL. 13 grudnia 1981 r. został członkiem Regionalnego Komitetu Strajkowego NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk. W znacznej mierze dzięki niemu już następnego dnia związek dysponował nasłuchem częstotliwości radiowych SB. 14 grudnia dostał od RKS-u „Zaświadczenie nr 1”, upoważniające do organizowania struktur zakładowych. Po spacyfikowaniu wrocławskich fabryk zorganizował zebranie zakładowych liderów związkowych. Wprowadzony przez niego konspiracyjny system kontaktów przez lata opierał się działaniom SB.

Wiosną 1982 r. w łonie RKS-u narastała różnica zdań na temat taktyki zmagań z reżimem. W efekcie w kręgu Kornela Morawieckiego zrodziła się idea utworzenia organizacji, która nie tylko będzie popierała „Solidarność”, ale też jasno określi swoje cele: obalenie komunizmu i pełną niepodległość. Na pierwszym zebraniu Świerczewski zaproponował nazwę: „Solidarność Walcząca”.

Utworzenie „SW” nie oznaczało zaprzestania działalności w NSZZ „Solidarność”. Podobnie jak wielu innych działaczy „Solidarności Walczącej”, aktywnie wspierał związek. Niestety – to te kontakty doprowadziły do jego aresztowania.

W kazamatach SB

5 października 1982 r. SB aresztowała Władysława Frasyniuka i Barbarę Labudę. Parę godzin później pod dom Świerczewskiego zajechały trzy wołgi pełne ubeków. Dom przetrząsnęli od fundamentów po piorunochron, szukając skrytek pracowicie przekopali ogródek. Z radością zareagowali na widok radioodbiornika „Julia”. Wiedzieli już, że „SW” radia te przerabiała tak, że umożliwiały nasłuch częstotliwości SB. Później jednak się rozczarowali – egzemplarz posiadany przez niego nie miał tej funkcji. W ręce bezpieki nie wpadły też najważniejsze urządzenia działającej w jego mieszkaniu drukarni. Za to w czasie jednego z przesłuchań pokazali pięć notesów należących do znanej opozycjonistki, zawierających m.in. adres Świerczewskiego.

W areszcie, bez wyroku i prawa do spacerów, spędził prawie dwa lata. Oficerowie SB i kontrwywiadu wojskowego wielokrotnie naciskali, żeby wyjechał z kraju. Wolał pozostać w Polsce. Na wolność wyszedł, nie podpisując żadnego z podsuwanych papierów, jako jeden z ostatnich zwalnianych w ramach lipcowej amnestii z 1984 r.

Zawsze aktywny

Po opuszczeniu aresztu często towarzyszyła mu obstawa SB, co jakiś czas pojawiająca się w celu przeszukania, zatrzymania, „umilenia” życia. Mimo to kontynuował działalność. Do 1990 r. zajmował się pisaniem artykułów dla podziemnej prasy, drukiem, kolportażem. Uczestniczył w tworzeniu oddziałów „SW” w Poznaniu, Warszawie i Trójmieście. Zwolniony z pracy i obdarowany „wilczym biletem”, przez kilka lat utrzymywał się z prac dorywczych. Sytuację materialną ustabilizował dopiero po upadku komuny, kiedy mógł rozwinść działalność własnego biura projektowego. Uzyskał uprawnienia rzeczoznawcy ochrony i konserwacji zabytków oraz niezależnego inżyniera – konsultanta międzynarodowej organizacji rzeczoznawców budowlanych FIDIC-SIDIR-EFCA. Wykonał m.in. plany rewaloryzacji Ostrowa Tumskiego we Wrocławiu i zespołu pałacowego w Krzyżowej. W 1997 r. otrzymał krzyż Semper Fidelis. W tym samym roku, w czasie Kongresu Eucharystycznego, kardynał Henryk Gulbinowicz w obecności Jana Pawła II wręczył mu w uznaniu zasług pamiątkowy sygnet i dyplom. W 2000 r. ukończył studia teologiczne. W 2007 r. został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Artur Adamski
w latach 80. działacz Solidarności Walczącej, obecnie nauczyciel i dziennikarz,
pełnomocnik Encyklopedii Solidarności na Region Dolny Śląsk



TADEUSZ JÓZEF ŚWIERCZEWSKI

Urodził się 9.09.1942 r. w Warszawie. W 1946 r. zamieszkał we Wrocławiu. W latach 1960-1964 studiował inżynierię sanitarną na Politechnice Wrocławskiej, na której następnie ukończył podyplomowe studia budowlane. Od 1964 r. pracownik Mostostalu. W marcu 1968 r. wydrukował dwa tysięce egz. „Apelu do studentów”. Od 1976 r. główny projektant Biura Projektowego Akademii Medycznej we Wrocławiu. W 1978 r. rozpoczął współpracę z NOW-ą, rozpowszechniając kolportaż na Dolnym Śląsku. W marcu 1979 r. zaczął kolportować także „Biuletyn Dolnośląski”, w którym publikował własne artykuły. W sierpniu 1980 r. brał udział w organizowaniu strajków i tworzeniu struktur niezależnych związków zawodowych. 13 grudnia 1981 r. był współzałożycielem RKS NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk. W swoim domu uruchomił jedną z pierwszych podziemnych drukarni. Już drugiego dnia stanu wojennego współtworzył komórkę prowadzącą nasłuch częstotliwości radiowych SB. Wiosną 1982 r. współtworzył „Solidarnoąć Walczącą”. Aresztowany w październiku 1982 r., spędził w areszcie bez wyroku dwa lata. Autor licznych artykułów publikowanych w prasie podziemnej, główny organizator kilku wrocławskich demonstracji.