EWM GP 33/2008

Z Encyklopedia Solidarności

GAZETA POLSKA, 13 sierpnia 2008

Niepokorni aktorzy

Masowy bojkot mediów oraz próby zamanifestowania swojego poparcia dla działań podziemnych struktur NSZZ „Solidarność” i utożsamiania się z ideałami związku spowodowały, że w czasie stanu wojennego rozwinęła się idea występów domowych (znanych jeszcze z czasów okupacji niemieckiej) oraz w kościołach.

Do jednych z najbardziej popularnych grup tego okresu należał wrocławski NST. Nazwa grupy „Nie Samym Teatrem…” (NST) nawiązywała do fragmentu Ewangelii według św. Mateusza, w którym Pan Jezus przypominał diabłu słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Według Bogusława Kierca, jednego z najbardziej zaangażowanych w tworzenie i działalność NST, nazwę grupy tłumaczono także jako Niezależne Stowarzyszenie Teatralne, a w jednej z charakterystyk sporządzonej przez wrocławskie SB użyto także nazwy Niezależne Studio Teatralne.

Do osób firmujących NST należeli: Bogusław Kierc, Danuta Kierc, Edwin Tomasz Petrykat, Andrzej Makowiecki, Andrzej Wilk, Kazimierz Wysota, Joanna Ładyńska, Stanisław Melski, Zbigniew Karnecki, Jarosław Szymkiewicz oraz Andrzej Falkowski. W pojedynczych spektaklach lub przy ich tworzeniu udział brali również: Zygmunt Bielawski, Iga Mayr, Ewa Kamas, Halina Skoczyńska.

W parafii św. Klemensa

Za pierwszą inicjatywę występów grupy w porozumieniu z władzami kościelnymi uważa się montaż słowno-muzyczny pt. „Pokój tobie Polsko, ojczyzno moja”. Został on zaprezentowany przed mszą św., którą celebrował papież Jan Paweł II na wrocławskim Partynicach 21 czerwca 1983 r. Skrystalizowanie się grupy nastąpiło jednak w lipcu 1984 r. Bezpośrednią przyczyną zaangażowania się aktorów w tę formę działalności było zwolnienie 5 lipca tego roku Kazimierza Brauna z funkcji dyrektora Teatru Współczesnego im. Edmunda Wiercińskiego we Wrocławiu. W proteście odeszła wtedy z teatru grupa aktorów, którzy stworzyli NST. Od samego początku zostali oni poddani działaniom operacyjnym, prowadzonym przez wrocławską Służbę Bezpieczeństwa.

Głównym miejscem spotkań NST i wystawianych przez nich sztuk stała się parafia św. Klemensa Dworzaka przy alei Pracy we Wrocławiu. Parafią kierował ks. Adam Wiktor. To tam odbywały się msze za Ojczyznę, tam również witano powracających z więzienia Władysława Frasyniuka, Piotra Bednarza i Józefa Piniora. W kościele tym odbywały się też prezentacje najważniejszych spektakli NST, z którymi później wyjeżdżano do innych ośrodków w kraju. Były to „Epitafium św. Kazimierzowi”, „Wyrok na sierpień” (odzwierciedlający przebieg procesu Władysława Frasyniuka) czy „Anhelli” (dedykowany zamordowanemu ks. Jerzemu Popiełuszce). Aby zmusić aktorów do zaprzestania działalności, SB rozpoczęła systematyczną kontrolę przedstawień, prowadząc także rozmowy profilaktyczne i ostrzegawcze.

W ramach sprawy operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Habit” funkcjonariusze SB gromadzili materiały obciążające zaangażowanych aktorów i prowadzili standardowe działania operacyjne. Na przykład 30 września 1985 r. zatrzymali samochód, którym grupa podróżowała do Konina na występy z „Anhellim” do parafii św. Maksymiliana Kolbego. Znaleźli wówczas ulotki antypaństwowe, scenariusze przygotowywanych widowisk, kilka kaset magnetofonowych z „Epitafium św. Kazimierzowi”, a także taśmy z podkładami muzycznymi. Po rozmowach aktorów zwolniono do domów, by następnie dokonać przeszukań w ich mieszkaniach. Kolejnym krokiem SB było wystąpienie do wrocławskiego Okręgowego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk o ocenę zakwestionowanych materiałów i na podstawie jego orzeczenia skierowanie wniosku do Kolegium ds. Wykroczeń o ukaranie wcześniej zatrzymanych osób oraz ich współpracowników.

Zachowywali się wyzywająco

Aby zdyscyplinować aktorów, a także powstrzymać organizowanie kolejnych przedstawień, do Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych (WUSW) wezwano m.in. dyrektora Teatru Polskiego Jacka Bunscha oraz prorektora PWST we Wrocławiu prof. Janusza Deglera. Funkcjonariusze dali im do zrozumienia, że odpowiedzialność za nielegalną działalność NST spadała również na nich. Prof. Janusz Degler wskazywał podczas tej rozmowy, że tylko we Wrocławiu dochodziło do szykanowania aktorów na tak wielką skalę za ich – jak zanotowano – „próby patriotycznej postawy wyrażanej poprzez udział w przedstawieniach teatralnych na terenie kościołów”. Odnosił się do przykładów Andrzeja Wajdy, Krystyny Jandy, Krzysztofa Kolbergera, którzy występowali bez przeszkód w Krakowie czy Warszawie.

Równocześnie SB skrupulatnie realizowała dalsze przedsięwzięcia operacyjne. Należało do nich dokumentowanie wszelkich uchybień administracyjnych związanych z posiadaniem przez aktorów podwójnych mieszkań lub udostępniania ich osobom niezameldowanym.

W marcu 1986 r. funkcjonariusze wrocławskiej SB zamierzali udaremnić kolejne przedstawienie NST w kościele św. Klemensa Dworzaka. Zaplanowano prewencyjne zatrzymanie aktorów, przeprowadzenie z nimi rozmów ostrzegawczych oraz ewentualne osadzenie w areszcie. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Sekcji IV Wydziału III WUSW we Wrocławiu. Por. Adam Chabik odbył rozmowy ostrzegawcze z aktorami NST: Stanisławem Melskim, Edwinem Petrykatem, Bogusławem Kiercem oraz Andrzejem Makowieckim. Dotyczyły one kolejnego występu w kościele św. Klemensa Dworzaka przy al. Pracy we Wrocławiu, gdzie 4 i 5 marca 1986 r. miały się odbyć spektakle „Epitafium św. Kazimierzowi”. Melski i Petrykat nie brali udziału w spektaklu, ich więc zwolniono, natomiast Makowiecki i Kierc „w trakcie rozmowy zachowywali się wyzywająco i udzielali wykrętnych wypowiedzi oraz deklarowali, że nadal będą występować w kościołach”. Zostali w związku z tym zatrzymani na 48 godzin.

Pod ścisłą kontrolą SB

We wrześniu 1986 r. SB przeprowadziła w kraju akcję pod kryptonimem „Brzoza”. Polegała ona na rozmowach profilaktycznych z osobami uznawanymi przez władze za prezentujące wrogie poglądy polityczne, w celu zmuszenia ich do zaniechania nielegalnej działalności w zamian za odstąpienie od kolejnych szykan. W rozmowie z Edwinem Petrykatem zastosowano wyrafinowany środek nacisku. Oficerowie SB zagrozili, że gdyby aktor zdecydował się na kontynuowanie działalności w NST, zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe wobec jego brata, pułkownika Wojska Polskiego.

Kolejne działania represyjne podejmowano w 1987 r. W kwietniu tego roku w domu studenckim „Wagant” przy ul. Krętej we Wrocławiu odbył się spektakl „Marsz weselny”. Trwał on 45 minut, na sali było 35 osób. Spektakl został nagrany przez dwóch funkcjonariuszy kompanii wywiadowczej w celu zebrania dokumentacji dowodowej. Po jego zakończeniu zatrzymano Bogusława Kierca wraz z żoną oraz Zbigniewa Karneckiego, Mirosława Spychalskiego i Tomasza Dziedzica i umieszczono w areszcie Dzielnicowego Urzędu Spraw Wewnętrznych Wrocław-Śródmieście. Ostatecznie Kierc został ukarany 40 tys. zł grzywny i podaniem treści orzeczenia do publicznej wiadomości, a pozostali członkowie NST grzywnami w wysokości od 25 do 30 tys. zł.

Na początku 1988 r. funkcjonariusze wrocławskiej SB uznali, że zagrożenie powodowane przez aktorów z NST zostało zażegnane. W związku z tym zakończono prowadzenie sprawy operacyjnego rozpracowania pod kryptonimem „Habit”. Nie oznaczało to jednak końca działań prewencyjnych. Przewidywano, że w następnych latach najbardziej aktywne osoby, jak Bogusław Kierc, Andrzej Makowiecki, Stanisław Melski, Edwin Petrykat, nadal będą się znajdować pod ścisłą kontrolą SB w ramach sprawy obiektowej kryptonim „Stars”, prowadzonej wobec wrocławskiego środowiska teatralnego.

Nie ulega wątpliwości, że członkowie grupy „Nie Samym Teatrem…” z Wrocławia należeli do jednej z najbardziej atakowanych i zwalczanych niezależnych scen teatralnych w kraju. Powodem było głównie to, że przedstawienia odbywały się we wrocławskich kościołach, gdzie przez cały okres rządów junty gen. Jaruzelskiego wrocławski aparat bezpieczeństwa ponosił symboliczne klęski. Próby wpłynięcia na wrocławskich hierarchów nie przynosiły żadnych rezultatów. Z kolei nasilenie represji wobec NST przyczyniało się do jeszcze większego zainteresowania występami tej grupy wśród społeczeństwa, i to nie tylko na terenie województwa wrocławskiego.

Sebastian Ligarski
dr nauk historycznych, pracownik IPN,
współpracownik Encyklopedii Solidarności



BOGUSŁAW KIERC

Ur. 22 I 1943 r. w Bielsku Białej, aktor, literat, reżyser. Zwolnił się z Teatru Współczesnego we Wrocławiu na własne żądanie w lipcu 1984 r. na znak protestu przeciwko wyrzuceniu z teatru jego dyrektora, Kazimierza Brauna. Potem reżyser w Teatrze Lalek w Wałbrzychu, związany z Państwową Wyższą Szkołą Teatralną we Wrocławiu. Autor kilkunastu tomików poezji, książek i innych publikacji. Laureat nagród PolCul Foundation i Medalu im. Anny Kamieńskiej.

W latach 1983–1988 członek i aktor grupy teatralnej NST, która wspomagała opozycję w walce z wojskową juntą. Wielokrotnie aresztowany i karany przez kolegium ds. wykroczeń za działalność antysocjalistyczną. Obecnie aktor Teatru Współczesnego we Wrocławiu.