EWM GP 34/2008

Z Encyklopedia Solidarności

GAZETA POLSKA, 20 sierpnia 2008

Młodzi podziemni

W ciągu szesnastu miesięcy legalnego działania „Solidarności” powstały niezależne od komunistycznej władzy ogólnopolskie związki rolników i studentów. Nie zdążyły jednak rozwinąć się organizacje młodzieży szkół średnich.

Długo przed Sierpniem 1980 dawały o sobie znać opozycyjne grupy licealistów. W znacznej mierze to one wykonywały napisy na murach, przypominające o zbrodni katyńskiej, protestujące przeciw uzależnieniu Polski od ZSRR i jedynowładztwu PZPR. Tropieniem autorów napisów zajęła się SB, w wyniku czego m.in. został zatrzymany w 1976 r. we Wrocławiu kilkunastoletni Marek Krukowski.

Podpisana w sierpniu 1980 r. zgoda komunistów na wolne związki zawodowe była jedynie ustępstwem taktycznym, ale niezależne życie społeczne rozkwitało na każdym kroku, choć komuniści wszędzie gdzie tylko mogli, stawiali temu tamę. Na próby utworzenia wolnych związków w milicji zareagowali prześladowaniami. Przywódcy KPN siedzieli w więzieniach. Studenci swoje zrzeszenie zdołali zalegalizować dopiero po kilku miesiącach, wymuszając prawo do niezależnej organizacji akademickiej strajkiem okupacyjnym na uczelniach. Jeszcze dłużej odmawiano prawa do własnego związku rolnikom. Komunistyczne sądy szły ręka w rękę ze służbami reżimu, które utrudniały organizowanie się społeczeństwa i dążyły do naszpikowania niezależnych struktur swoimi ludźmi. Znaczącym sukcesem władz było to, że nie powstała ogólnopolska niezależna organizacja młodzieży szkół średnich.

Młodzież z „Solidarnością”!

Tuż po Sierpniu 1980 w całym kraju pojawiły się młodzieżowe organizacje pragnące wspierać zachodzące w Polsce przemiany. Zaangażowała się w nie duża część ruchu harcerskiego, który, odrzucając komunistyczne naleciałości, znajdował oparcie w Kościele i NSZZ „Solidarność”. Niezależne harcerstwo zaczęło wydawać swoje pisma, np. „Skauta”, redagowanego przez Cezarego Szarugiewicza. Część młodzieży, która pragnęła działać, przyciągnęło Stronnictwo Demokratyczne, powołując Związek Młodzieży Demokratycznej. Choć SD było sojuszniczą partią PZPR, ZMD w stanie wojennym został rozwiązany, a niektórzy jego działacze odnaleźli się w podziemiu. Jedną z inicjatyw młodzieży szkół średnich był utworzony we Wrocławiu Uczniowski Komitet Odnowy Społecznej, wydający własne gazetki. Rozrastał się on do rozmiarów znaczącej organizacji, ale jego rozwój został przerwany 13 grudnia 1981 r.

Wyrazem, który zrobił karierę w propagandzie stanu wojennego, było określenie „wyrostek”. Tym słowem dziennikarze komunistycznych mediów nazywali uczestników manifestacji. Telewizyjne informacje o demonstracjach zwykle brzmiały: „na ulicach zebrały się agresywne grupy złożone głównie z wyrostków”. Rzeczywiście, w aktywne poparcie „Solidarności” młodzież angażowała się wyjątkowo licznie, a słowo, które miało być obelgą, przypadło, przynajmniej jej części, do gustu – jedno z konspiracyjnych pism młodzieżowych nosiło bowiem tytuł „Wyrostek”. W jego powstaniu pomagali nauczyciele z oświatowej „Solidarności” oraz członkowie „Solidarności Walczącej” – m.in. Józef Białek i Bohdan Błażewicz, który wyszkolił dziesiątki młodzieżowych zespołów poligraficznych, poczynając od trójki własnych dzieci. Do 1987 r. ukazało się 71 numerów „Wyrostka”, w nakładzie od 500 do 1200 egz.

Polska Niezależna Organizacja Młodzieżowa

W 1982 r. licealiści stworzyli wiele grup konspiracyjnych. 3 maja 1982 r. powstała Polska Niezależna Organizacja Młodzieżowa. PNOM kolportował prasę podziemną, drukował plakaty i ulotki, organizował „ciche przerwy”, malował hasła na murach. Od grudnia 1982 r. wydawał pismo „Młodzież”, którego druk został przerwany w czerwcu 1983 r. w wyniku aresztowania Marka Szwada. Jesienią organizacja odtworzyła swą strukturę poligraficzną, ale już w grudniu SB zaatakowała ponownie. W jej rękach znalazło się pięć osób, m.in. redaktor naczelny „Młodzieży” Robert Chmielarczyk. Rozbicie PNOM ogłosiła „Trybuna Ludu”, materiał filmowy wyemitowała reżimowa telewizja.

Tuż po aresztowaniach pozostający na wolności członkowie organizacji zdołali jednak wydać kolejny numer pisma, pragnąc w ten sposób udowodnić, że zatrzymani nie mieli ani z PNOM, ani z jej biuletynem wiele wspólnego. Na czele odbudowującej się organizacji stanął Radosław Hejnowicz, a funkcję naczelnego redaktora „Młodzieży” objął Artur Adamski. Na kolejny cios bezpieki nie trzeba było długo czekać. W grudniu 1984 r. SB weszła do mieszkań Hejnowicza i Roberta Puczki. Zdobyła też informacje o bliskim współpracowniku PNOM, o którym początkowo wiedziała tylko tyle, że mieszka w jednej z kamienic przy ul. Sienkiewicza. Zadała sobie jednak trudu zlustrowania wielu lokali. Esbecy wchodzili do nich, podając się za kontrolerów instalacji, by następnego dnia wtargnąć do mieszkań, które wydały im się podejrzane. W zdumienie wprawiło ich odkrycie drukarni prowadzonej przez szesnastoletniego Waldemara Krasa, który zajmował się nie tylko redagowaniem i powielaniem w nakładzie sięgającym tysiąca egz. pisma „Impuls”. Znaleziono u niego także m.in. pięć powielaczy białkowych, gdyż drukował przede wszystkim ogromne ilości pism „dorosłego” podziemia, głównie „Z dnia na dzień”. Zapłacił za to wyrokiem półtora roku więzienia, który w dużej części odsiedział.

Młodzieżowe Jednostki Oporu

Latem 1982 r. we Wrocławiu zaczęły działać Młodzieżowe Jednostki Oporu. Pomysł ich utworzenia pojawił się w gronie kilku młodych, nieznających się wcześniej ludzi, którzy uciekając przed ZOMO, znaleźli schronienie w jakimś przypadkowym mieszkaniu. Szczegóły przyszłej działalności były ustalane także po kolejnej manifestacji, i to we wnętrzu milicyjnej więźniarki, wiozącej zatrzymanych do aresztu. MJO uruchomiły druk olbrzymiej liczby ulotek i rozklejały mnóstwo plakatów. W lutym 1983 r., właśnie w czasie plakatowania, milicjant dopadł piętnastoletnią Iwonę Olechnowicz i siedemnastoletniego Mariusza Kresę. Grożąc użyciem broni doprowadził ich na komisariat. Dziewczyna trafiła do Milicyjnej Izby Dziecka, gdzie uwięziono ją z młodocianymi kryminalistkami. Uwolniona została po serii przesłuchań i rozmów ostrzegawczych. Jej towarzysza kolegium skazało na trzy miesiące aresztu z zamianą na grzywnę, którą wpłacił Arcybiskupi Komitet Charytatywny. Uczniowie zatrzymywani na demonstracjach lub podczas jakiejkolwiek działalności opozycyjnej wyrzucani byli ze szkół bez prawa podjęcia nauki gdzie indziej. Bywali powoływani do Ochotniczych Hufców Pracy. Czasem, jeśli gdzieś się zatrudnili, mieli szansę dokończyć liceum wieczorowo. W przypadku Mariusza Kresy wspaniale zachował się wychowawca, który na wniosek SB o wyrzucenie go ze szkoły spreparował fałszywą informację, że nie jest on już uczniem.

W 1983 r. członkowie MJO: Ewa Kapała, Piotr Buzar, Sławomir Niećko i Mariusz Kresa wydali pierwszy numer obszernego biuletynu „Zarysy”. Drukiem zajmował się dysponujący powielaczem Niećko. Został aresztowany w grudniu 1983 r. w czasie powielania drugiego numeru. Po kilku miesiącach skazany został na półtora roku w zawieszeniu. W roku 1984 w wyniku kolejnych represji MJO uległy dekompozycji. Wszyscy członkowie, mimo wielokrotnych zatrzymań, wyroków i pobytów w więzieniach, na rzecz „Solidarności” działali aż do upadku reżimu.

Artur Adamski
w latach 80. działacz Solidarności Walczącej, obecnie nauczyciel i dziennikarz,
pełnomocnik Encyklopedii Solidarności na Region Dolny Śląsk



Młodzieżowy Ruch Oporu

Organizacja konspiracyjna utworzona w 1982 r. we Wrocławiu, działająca głównie na Dolnym Śląsku. W przeciwieństwie do Polskiej Niezależnej Organizacji Młodzieżowej (PNOM) i Młodzieżowych Jednostek Oporu (MJO) nie została rozbita przez Służbę Bezpieczeństwa. Od lutego 1983 r. w nakładzie około tysiąca egzemplarzy wydawała pismo „Wolna Polska”. Ukazały się 84 numery. W 1985 r. MRO złożył „Solidarności Walczącej” propozycję przyłączenia się do niej. Oferta została przyjęta, w wyniku czego powstał Młodzieżowy Ruch Oporu „Solidarności Walczącej”. Zbigniew Jagiełło, główny organizator MRO i naczelny redaktor „Wolnej Polski”, odegrał dużą rolę w rozbudowie i koordynacji struktur „Solidarności Walczącej”. Wywodzący się z MRO Dariusz Kędra był twórcą sieci drukarń i szefem jednej z siatek poligraficznych Oddziału Dolnośląskiego „Solidarności Walczącej”.