EWM GP 46/2008

Z Encyklopedia Solidarności

GAZETA POLSKA, 12 listopada 2008

Polityka międzynarodowa w publicystyce drugiego obiegu

Problematyka międzynarodowa stanowiła tematykę stale obecną na łamach podziemnych publikacji. W latach 1976–1980 przeważały materiały informacyjne, które miały dostarczyć wiarygodnych wiadomości o sytuacji międzynarodowej oraz działalności opozycji w innych krajach bloku sowieckiego.

Na początku był „Obóz”

Pierwsze profesjonalne pismo, ukazujące sie pod tytułem „Obóz”, poświęcone wyłącznie zagadnieniom zagranicznym, powstało w 1981 r. z inicjatywy Jerzego Targalskiego, który latem tamtego roku zaproponował współpracę przy jego wydawaniu Andrzejowi Ananiczowi, Janowi Malickiemu, Wojciechowi Maziarskiemu i Kazimierzowi Stembrowiczowi. Pierwotnie planowano zamieszczać w nim przedruki z samizdatów z państw bloku sowieckiego. Zaczęto jednak dołączać własne materiały i opracowania. Pierwszy numer został wydrukowany przez wydawnictwo „Krąg”, później zorganizowano własne zaplecze poligraficzne. Każdy z redaktorów zajmował się inną tematyką (np. Ananicz sprawami narodowościowymi ZSRR, Maziarski Węgrami itd.), każdy z nich również przygotowywał koncepcję kolejnych numerów, wybierając wiodący temat. Do 1989 r., mimo odejścia J. Targalskiego i wpadki J. Malickiego w 1985 r., pismo ukazywało się w podziemiu bez przeszkód. Dziewiętnaście wydanych numerów stanowi dziś nieocenione źródło wiedzy o sytuacji krajów zależnych od Związku Sowieckiego w latach 80. Redakcja „Obozu” równolegle rozpoczęła wydawanie „Biuletynu Informacyjnego Obozu” i serię książek zatytułowaną Biblioteka „Obozu”. Z pismem współpracowała spora grupa studentów i pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród osób zajmujących się kolportażem i tłumaczeniem z języka węgierskiego był m.in. Ákos Engelmayer, po 1990 r. ambasador Węgier w Warszawie.

„ABC”, „Nowa Koalicja” i inne

W kolejnych latach po wprowadzeniu stanu wojennego powstawały następne tytuły. W 1984 r. z inicjatywy Liberalno-Demokratycznej Partii „Niepodległość” powołano pismo o nazwie „ABC. Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne”. Jego wydawcą był Marcin Dybowski. „ABC” było redagowane przez Bronisława Komorowskiego (problematyka polsko-litewska), Andrzeja Krawczyka (tematyka czeska), Waldemara Maja (zagadnienia węgierskie) i Marcina Nawrota (sprawy polsko-ukraińskie). Pismo poświęcone było najnowszej historii państw i narodów Europy Środkowo-Wschodniej oraz bieżącej sytuacji w tym regionie.

Rok później ukazał się pierwszy numer „Nowej Koalicji”, powołanej z inicjatywy Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa. I w tym przypadku dominowały zagadnienia związane z regionem Europy Środkowo-Wschodniej. Do katalogu pism poświęconych sprawom międzynarodowym należy dodać m.in. „Międzymorze” i „Europę”. Z kolei najpoważniejsze pisma społeczno-polityczne (np. „Krytyka”, „Kurs”) stale zamieszczały teksty omawiające sytuację polityczną na świecie. Podziemni edytorzy wydali kilkaset tytułów książek i broszur poświęconych tematyce zagranicznej – zarówno najnowszej historii stosunków międzynarodowych, jak i bieżącej problematyce politycznej i ekonomicznej.

Sytuacja międzynarodowa a sprawa polska

Dzięki wymienionym wydawnictwom zaistniał alternatywny wobec oficjalnego obieg informacji i analiz dotyczących sytuacji międzynarodowej. Kilka z poruszanych regularnie tematów wydaje się najważniejszych w publicystyce zamieszczanej w podziemiu, głównie w latach 80. Z całą pewnością nie może zaskakiwać szczególne zainteresowanie europejskimi krajami i narodami mieszkającymi w bloku sowieckim, które wynikało z poczucia wspólnego losu ludzi zniewolonych przez komunistyczne mocarstwo. Dlatego też starannie odnotowywano przejawy działalności opozycyjnej w tym regionie i represje ze strony władz. Towarzyszyło temu przekonanie, że wyzwolenie spod sowieckiej dominacji jest możliwe przy dalszym narastaniu nastrojów opozycyjnych w całym regionie i współpracy poszczególnych ugrupowań, nawiązywanej również przez przebywających na Zachodzie emigrantów politycznych z poszczególnych państw. Podziemni redaktorzy, analizując sytuację w samym ZSRR, koncentrowali się głównie na kwestiach ukraińskich i nadbałtyckich. Zakładano bowiem, jak się okazało słusznie, że narody sąsiadujące z nami na wschodzie, prędzej czy później, odzyskają suwerenny byt.

Kolejne stale poruszane zagadnienie dotyczyło stanu stosunków amerykańsko-sowieckich. Bez trudu zauważano bowiem, że Stany Zjednoczone za prezydentury Ronalda Reagana prowadziły inną politykę zagraniczną niż w czasach jego poprzedników. Osłabienie „imperium zła” stało się faktycznym priorytetem tej administracji. Uważni czytelnicy „bibuły” obserwowali na bieżąco coraz trudniejszą sytuację ZSRR, wynikającą z ekonomicznej niewydolności i pogłębiającej się luki technologicznej.

Lata 80. były okresem, kiedy ZSRR kontynuował ekspansję militarną obliczoną na terytorialny rozwój imperium. Oprócz bezpośredniej interwencji w Afganistanie Związek Sowiecki aktywnie wspierał inspirowane przez siebie ruchy komunistyczne, m.in. w Angoli, Nikaragui, Etiopii i innych krajach rozwijających się. W publicystyce podziemnej szczególne zainteresowanie budził rozwój sytuacji w Afganistanie. Wynikało to z ludobójczych metod stosowanych przez sowiecką armię, włącznie ze stosowaniem broni chemicznej, oraz determinacji afgańskich plemion. Dostarczane im przez Amerykanów coraz bardziej zaawansowane technologie militarne powodowały większe straty najeźdźców zarówno w ludziach, jak i kosztach materialnych. Ogromne zainteresowanie problematyką afgańską wynikało również z przeświadczenia, że pierwsza poważna porażka Związku Sowieckiego może wywołać efekt domina, polegający na tym, że kolejne państwa zaczną się wyzwalać spod sowieckiej dominacji, a w samym imperium pogłębi się kryzys polityczny i ekonomiczny. Dodać należy, że w szeregach afgańskich powstańców znalazło się kilku Polaków, jeden z nich – Lech Zondek – poniósł śmierć.

W II połowie lat 80. coraz większe znaczenie zyskiwała problematyka polsko-niemiecka. Zainteresowanie nią wynikało z przekonania niektórych publicystów o nietrwałości systemu pojałtańskiego. W ówczesnym układzie stosunków europejskich to Związek Sowiecki był gwarantem polskiej granicy zachodniej, a w oficjalnej retoryce wszelkie zmiany geopolityczne w naszym rejonie Europy miały grozić rewizjonizmem ze strony Niemiec. Na ogół jednak w podziemnych publikacjach minimalizowano ewentualne zagrożenie niemieckie. Na łamach „Kursu” (nr 37/1988) Marian Miszalski przewidywał: „Jeśli więc zjednoczenie Niemiec dokonać się może tylko na bazie postępującego odprężenia Wschód–Zachód, jeśli zjednoczone Niemcy będą europejskim buforem spinającym pokojowo Europę Wschodnią i Zachodnią, to sąsiadując z takimi Niemcami, otwierając się na takie Niemcy, Polska może jedynie zyskać...”.

Wzrastająca ranga problematyki międzynarodowej w podziemnych publikacjach i ich coraz wyższy poziom świadczyły o dojrzałości elit opozycyjnych. Niezależny obieg wydawniczy dostarczał nie tylko wiarygodnych informacji, ale uczył myślenia w kategoriach geopolitycznych. Kształcił również wielu niezależnych specjalistów, którzy w warunkach niepodległego państwa mogli stanowić kadry dla polskiej dyplomacji. A że nie do końca tak się stało i szczególnie w latach 90. w MSZ dominowali „specjaliści” z peerelowskim rodowodem, to już zupełnie inny temat.

Włodzimierz Domagalski
w latach 80. działacz Solidarności Walczącej,
obecnie członek Redakcji Encyklopedii Solidarności i pełnomocnik Encyklopedii na region Mazowsze



„ABC. ADRIATYK, BAŁTYK, MORZE CZARNE”

Jedno z najważniejszych pism w drugim obiegu, poświęconych sprawom międzynarodowym. Wydawano je w Lublinie w latach 1984–1989 nakładem organizacji „Niepodległość”, a następnie lubelskiego oddziału Liberalno-Demokratycznej Partii „Niepodległość”, ale redakcja pozostawała niezależna wobec L-DP „N”. Pismo ukazywało się w cyklu rocznym – łącznie wydano osiem numerów, w tym dwa podwójne. Drukowano je techniką sitodrukową, w formacie A5, przy średniej objętości 100–150 stron i nakładzie ok. 1000 egzemplarzy. Prócz członków redakcji z pismem współpracowali m.in: Jacek Borkowicz, Mirosław Czech, Urszula Doroszewska, Krzysztof Kopczyński, Maria Korniłowicz, Andrzej Paweł Kumor, Jerzy Łojek, Stanisław Plewako, Jerzy Wysocki, Antoni Zambrowski. Przedstawicielem na Zachodzie był Tadeusz Kadenacy.

Pismo zajmowało się najnowszą historią państw i narodów Europy Środkowo-Wschodniej oraz bieżącą sytuacją w tym regionie. Zamieszczano w nim artykuły, wywiady, polemiki, dokumenty, recenzje oraz komentarze i aktualne informacje. Wiele miejsca poświęcano współczesnej myśli politycznej. Na łamach „ABC” stale informowano o działalności dysydentów i o ruchach opozycyjnych w poszczególnych krajach. Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in. religie w Związku Radzieckim, ruchy pokojowe w Europie Wschodniej – nr 2; węgierski niezależny ruch wydawniczy, litewski ruch narodowo-religijny – nr 3; opór na Ukrainie po II wojnie światowej (Myrosław Prokop), Polska–Czechosłowacja – nr 4; idea federacyjna J. Piłsudskiego (J. Łojek), idea jagiellońska (ks. W. Bukowiński) – nr 5; problematyka ukraińska, Karta 77 – nr 6.