Międzyzakładowy Robotniczy Komitet Solidarności

Z Encyklopedia Solidarności

Hasło wydrukowane w Tomie I.

Międzyzakładowy Robotniczy Komitet Solidarności, struktura podziemna zawiązana 24 IV 1982 w wyniku połączenia Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu Samoobrony Społecznej (wydającego pismo „Głos Wolnego Robotnika”) i Porozumienia Ciąg Dalszy Nastąpi (wydającego pismo „CDN”); od początku istnienia objął 63 mazowieckie zakłady pracy. MRKSS powstał z rozszerzenia Robotniczego Komitetu Samoobrony Społecznej „S” Huty Warszawa, utworzonego po 13 XII 1981 przy współudziale Zbigniewa Romaszewskiego. Organizatorem powstałego na początku III 1982 Porozumienia CDN (40 zakładów) i jego najaktywniejszym działaczem był ukrywający się Adam Borowski z Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Elektrycznych; przy zakładaniu pisma „CDN” pomagali dziennikarze z ukazującego się przed 13 XII niezależnego pisma „Nauka, Technika, Oświata”.

Strukturę MRKS oparto na systemie piątkowym. W skład pierwszej piątki, czyli najwyższego gremium konsultacyjnego, wchodzili: Roman Bielański z Zakładów Mechanicznych Ursus, Bogusław Gołębiowski z Państwowych Zakładów Optycznych, Edward Mizikowski z Huty Warszawa (w XI 1982 jego funkcję przejął Wacław Skudniewski), Edward Piotrowski (TW od 1980) z Zakładów Mechanicznych im. Marcelego Nowotki oraz Jerzy Bogumił z Centrum Naukowo-Produkcyjnego Materiałów Elektronicznych. Każdy z członków tej pierwszej piątki pozostawał w łączności z 4 zakładami niższego szczebla. Istotą całego systemu była pełna wymienialność każdej z osób reprezentującej własny pion. Podczas posiedzeń piątki wymieniano informacje, przekazywano pieniądze i koordynowano działania. Organizatorem i szefem służb wykonawczych (tzw. grup specjalnych, wydzielonej części MRKS) był A. Borowski. Grupy specjalne piętnowały zakładowych kolaborantów, np. prowadząc akcje tzw. zasmradzania im mieszkań lub uszkadzając samochody, rozrzucały ulotki i rozwieszały w widocznych punktach miasta transparenty. Szefową biura MRKS była Elżbieta Stobbe z Zakładów Lamp Elektronowych im. Róży Luksemburg, skarbnikiem Mieczysław Nowak.

Po miesiącu od zawiązania się MRKS zaczął wydawać tygodnik „CDN Głos Wolnego Robotnika” (1982-1989). 1 V 1982 zorganizowano w Warszawie kilkudziesięciotysięczną niezależną manifestację, 31 V 1982 wmurowano na pl. Zwycięstwa (późn. pl. Józefa Piłsudskiego) pamiątkową tablicę ku czci górników poległych w KWK Wujek. Ponadto MRKS udzielał wsparcia Zofii i Zbigniewowi Romaszewskim w nagrywaniu i pierwszych emisjach Radia „S”. 7 VI 1982 MRKS przeprowadził akcję uwolnienia postrzelonego przez ZOMO drukarza NOWej Jana Narożniaka (bohatera kryzysu w stosunkach „S” z władzami w XI 1980).

Rozbicie MRKS przez SB należy przypisać nieprzestrzeganiu rygorów konspiracyjnych, przede wszystkim działalności agenta SB Sławomira Miastowskiego, penetrującego warszawskie podziemie co najmniej od początku IV 1982. Wniknął on do grup specjalnych z jednego z podległych MRKS zakładów, doprowadzając do faktycznego unieszkodliwienia siatki. Przy okazji ostatniego w VIII 1982 spotkania pierwszej piątki SB zatrzymała Z. Romaszewskiego. 21 III 1983 przed Sądem Warszawskiego Okręgu Wojskowego rozpoczął się proces 9 osób z kierownictwa MRKS, 19 V 1983 A. Borowskiego skazano na 3,5 roku więzienia, W. Skudniewskiego na 1,5 roku, pozostałych (Andrzeja Machalskiego, R. Bielańskiego, J. Bogumiła, Bogusława Gołębiewskiego i Grzegorza Gampla) na 2 lata więzienia, Mieczysław Nowak i Elżbieta Stobbe otrzymali wyroki w zawieszeniu. Poza A. Borowskim, któremu w wyniku apelacji prokuratorskiej w VIII 1983 SN podwyższył łączny wyrok do 6 lat, i po zastosowaniu amnestii z VII 1983 zmniejszył karę do 3 lat, wszyscy członkowie kierownictwa MRKS zostali zwolnieni na mocy amnestii w VIII 1983. Na jesieni 1982 nastąpiła kolejna fala aresztowań działaczy MRKS, m.in. Edwarda Mizikowskiego, Wojciecha Borkowskiego, Lidii Stobbe. Prokuratura przygotowywała proces 12 osób drugiego kierownictwa MRKS. Do procesu nie doszło, w VII 1983 na mocy amnestii sprawa została umorzona. Mimo aresztowania członka redakcji „CDN GWR” A. Machalskiego nie został rozbity zespół redakcyjny pisma. Na początku 1983 udało się pokonać trudności poligraficzne i tygodnik „CDN GWR” zaczął ponownie wychodzić w miarę regularnie (choć w mniejszym nakładzie i drukowany techniką sitodruku).

Systemu piątkowego nie odtworzono, a związki z zakładami ograniczyły się głównie do przekazywania pisma i zwrotnego przekazywania zebranych składek. Pod koniec VIII 1983 MRKS nawiązał kontakt z FSO (reprezentowaną przez Jerzego Dynera). Stopniowo przełamywano środowiskowy ostracyzm otaczający MRKS w warszawskim podziemiu po sprawie S. Miastowskiego. Nieformalne kierownictwo struktury od końca lata 1983 stanowili: E. Mizikowski, J. Dyner, Marek Rapacki i J. Bogumił. Dzieje MRKS stają się od tej chwili bardziej dziejami tygodnika. Poza systematycznym wydawaniem pisma opublikowano też Poradnik polskiego demonstranta – zwolennika oporu czynnego (w VIII 1983) oraz wydrukowano 2 edycje tygodnika na odwrocie obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wojennego (1983/1984). W 1984 MRKS współorganizował pochód 1-Majowy na wiodącej do Huty ul. J. Kasprowicza w Warszawie; w 1985 w Dolince Katyńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie działacze MRKS (E. Mizikowski i Krzysztof Wolf) zakleili płytę z kłamliwym napisem: „Żołnierzom polskim – ofiarom hitlerowskiego faszyzmu spoczywającym w ziemi katyńskiej 1941” – płytą z grubej blachy pomalowaną na biało i napisem: „Katyń Pamiętamy!”. 31 VIII 1985, przy współudziale grupy technicznej RKW, przeprowadził akcję nagłośnienia pl. Komuny Paryskiej (późn. pl. Wilsona), nadając rocznicową audycję podziemnego Radia „S”.

Do zbliżenia z RKW i „Tygodnikiem Mazowsze” jednak nie doszło, a wzajemne stosunki były napięte. Zbigniew Bujak w podziemnej prasie negatywnie ocenił niemały wkład MRKS w akcję pomiaru frekwencji w wyborach w 1984; gdy w XI 1985 „CDN Głos Wolnego Robotnika” napiętnował Mariana Kotarskiego jako tajnego współpracownika SB, wprowadzonego do MRKS przez S. Miastowskiego, RKW ostro zaprotestował na łamach „Tygodnika Mazowsze”; w tym czasie M. Kotarski był najbliższym współpracownikiem Teodora Klincewicza, szefa Grup Oporu Solidarni pracujących na potrzeby RKW Mazowsze. Po latach zarzuty wobec Kotarskiego potwierdziły się. Okazało się, że był on oficerem kontrwywiadu i naprawdę nazywał się Marian Pękalski. Głównym zarzutem ze strony MRKS był brak pomocy Regionu w uzyskaniu sprzętu poligraficznego. Największe oburzenie wśród grup związanych z MRKS wywołało oświadczenie RKW z 16 XII 1987, wydane z okazji 6. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, odebrane jako deklaracja niewiary w sensowność dalszego podtrzymywania „S”. Szczególnie owocna i długotrwała była współpraca MRKS z Międzyzakładowym Komitetem Koordynacyjnym „S” i wydawanym przez niego pismem „Wola”. Od 1985 M. Rapacki dość regularnie spotykał się z kierownictwem MKK, m.in. z Ewą Choromańską i Michałem Bonim. W 1985 nawiązano kontakt z wrocławską Solidarnością Walczącą i jej przywódcą Kornelem Morawieckim. Z MRKS kontaktowali się również Anna Walentynowicz oraz Joanna i Andrzej Gwiazdowie. Od 1985 współpracowała z MRKS (w zakresie kolportażu) Grupa Polityczna Robotnik Piotra Ikonowicza, wydająca dwutygodnik „Robotnik”.

We IX 1987 zatrzymano K. Wolfa z podziemną prasą na dworcu w Częstochowie, aresztowano, pobito i fałszywie oskarżono o pobicie funkcjonariusza MO; 23 XII został on skazany na 1 rok więzienia. Redakcja „CDN Głos Wolnego Robotnika” rozpoczęła walkę o aresztowanego. 15 XII pod Hutą Warszawa w czasie przerwy między zmianami, na oczach tysiąca hutników grupa MRKS (E. Mizikowski, Adam Słowik, Andrzej Stankiewicz i Marek Wolf) urządziła pikietę z transparentami; gdy MO próbowało usunąć demonstrantów, E. Mizikowski oblał się benzyną i groził, że się podpali. Wezwano grupę antyterrorystyczną, ale demonstranci zdążyli ujść. Kolejne spektakularne akcje (tzw. rusztingi) w obronie K. Wolfa organizowano do V 1988 (m.in. 25 XII 1987 na dachu baru i rusztowaniu przy zbiegu ulic: Chmielnej i Zgoda, połączoną z akcją ulotkową; akcji przyglądało się ok.2,5 tys. osób; 2 V 1988 na rusztowaniu Pałacu Staszica umieszczono transparenty w obronie więźniów politycznych). K. Wolfa warunkowo zwolniono w V 1988.

21 VIII 1988 K. Wolf oraz E. Mizikowski weszli na teren Huty Warszawa i pociągnęli do strajku część załogi. Miesiąc później obaj należeli do grupy zakładającej tamtejszy Komitet Założycielski „S”. W X 1988 obaj działacze przejęli „CDN Głos Wolnego Robotnika”, zwalniając jego dotychczasową redakcję i ogłaszając się jawnym kierownictwem MRKS (w jego składzie znalazły się osoby wcześniej mało znane). Od nr. 248 (z XI 1988) zespół ten wydawał pismo samodzielnie, ostro krytykując kierownictwo Regionu w osobie Zbigniewa Bujaka i kurs na porozumienie z komunistami. Wysuwano hasło wolnych wyborów do instancji związkowych wszystkich szczebli. W II 1989 nastąpił ostateczny rozbrat z wałęsowskim nurtem warszawskiej „S”, a delegaci MRKS złożyli 3 uzyskane w wyniku kompromisu mandaty do nowo wybranej RKW. Tygodnik, kontestujący zasadniczy kierunek przemian i porozumienie Okrągłego Stołu, wychodził do 1990.

Bartosz Kaliski