Myśl polityczna NSZZ "Solidarność" 1982-1989

Z Encyklopedia Solidarności

Hasło wydrukowane w Tomie I.

Myśl polityczna NSZZ „Solidarność” 1982-1989. Nowe uwarunkowania działalności „S”, które wystąpiły wraz z wprowadzeniem stanu wojennego, wpłynęły znacząco na proces kształtowania się związkowej myśli politycznej. Zmieniona sytuacja spowodowała, że podstawowym problemem stało się pytanie, jak działać w zaistniałych warunkach, a zasadniczym celem – przetrwanie Związku i odzyskanie statusu organizacji legalnej. Trudniejsze również stało się wyodrębnienie myśli politycznej „S” spośród innych wypowiedzi opozycyjnych – nie sprzyjała temu wielość struktur i tytułów prasowych odwołujących się do dorobku i symboliki „S” (w różnym stopniu zależnych od władz związkowych) oraz zróżnicowanie artykułowanych koncepcji. Oprócz sformułowanych w okresie poprzednim wyrażone zostały też nowe pomysły; ogólnie mówiąc, pojawiająca się konstatacja, że samoograniczanie się straciło sens, prowadziła do znacznie częstszego poruszania kwestii odzyskania niepodległości, zmiany ustroju politycznego i bardziej liberalnego kierunku zmian gospodarczych. Najważniejsze były jednak kwestie związane z zachowaniem się w zaistniałej sytuacji i walki z panującym systemem. Podstawowym podziałem opozycji stał się podział ze względu na przyjmowaną strategię działania; w jego ramach można wyodrębnić „reformistów”, którzy zakładali możliwość reform ustrojowych i dążyli do porozumienia z władzą, znanego z poprzedniego okresu i ocenianego jako realne, oraz „radykałów”, którzy stwierdzali niereformowalność ustroju i uznawali, jako wstępny warunek wszelkich reform, konieczność jego zmiany utożsamianej z odzyskaniem niepodległości. Uogólniając, można powiedzieć, że w „S” przeważali reformiści (znalazło to wyraz w podziale opozycji na solidarnościową i niepodległościową), choć część struktur można zaliczyć do radykalnych. W dalszym ciągu do podstawowych deklarowanych wartości-celów należały m.in. wolność, podmiotowość społeczeństwa, demokracja i uspołecznienie państwa, pluralizm związkowy, praworządność, sprawność gospodarcza. Jednym z pierwszych pomysłów na zachowanie się społeczeństwa w obliczu użycia przemocy przez władze było wezwanie do biernego oporu (przede wszystkim do zwalniania tempa pracy), bojkotu osób i instytucji związanych z władzą i odmowy uczestniczenia w inicjatywach władz. Za najskuteczniejszą formę protestu uznawano strajki. Proponowano też różne formy manifestacji. Od początku propagowano prowadzenie działań o charakterze pozytywistycznym (m.in. w dziedzinie edukacji, kultury, gospodarki), z których najszerzej zakrojone składały się na funkcjonowanie podziemnego obiegu wydawniczego, później również na działalność samorządów pracowniczych. Zdecydowanie odrzucano metody oparte na użyciu przemocy. Wśród proponowanych sposobów zorganizowania działalności, sformułowanych bezpośrednio po wprowadzeniu stanu wojennego, można wyróżnić koncepcję zakładającą osiągnięcie celów – wśród których najczęściej wymieniano odwołanie stanu wojennego, uwolnienie więźniów politycznych, przywrócenie pluralizmu związkowego i swobodnej działalności „S” – w jednorazowym wystąpieniu, przede wszystkim w wyniku strajku generalnego. Z czasem, ze względu na brak odpowiedniej mobilizacji pracowników, ten sposób działania okazał się niemożliwy. Częściowo alternatywne było założenie, że zaistniała sytuacja utrzyma się długo i wynikające z niego przyjęcie koncepcji „długiego marszu”, który, zdaniem jednych, powinien być oparty na scentralizowanej i ujednoliconej organizacji (niektórzy używali przy tym terminu „państwo podziemne”), a zdaniem innych, powinien przyjąć postać zdecentralizowanego, różnorodnego i budującego infrastrukturę życia zbiorowego, społeczeństwa podziemnego. Ta druga koncepcja przeważyła, zatem spora część wypowiedzi poświęcona była tworzeniu elementów tego społeczeństwa i jego przejawom. We wszystkich koncepcjach „S” była traktowana jako część podstawowa i ośrodek opozycji. Różnice stanowisk dotyczyły też m.in. stosunku do tworzenia i działania partii politycznych. Oprócz oczywistego przy postulatach wprowadzenia demokracji parlamentarnej stanowiska popierającego tworzenie i funkcjonowanie partii politycznych pojawiły się także poglądy podważające sens istnienia partii w ówczesnej sytuacji (dzielących ruch „S” na zwolenników różnych programów, osłabiających skuteczność działań, niosących szereg niebezpieczeństw związanych z rywalizacją itp.), a nawet potrzebę istnienia partii w przyszłości. Ich funkcje, zdaniem niektórych, mógłby pełnić szeroki ruch społeczny i zawodowy skupiony w „S”. Jeśli chodzi o kierunek i kształt proponowanych reform systemu politycznego i ekonomicznego, to przez pierwsze lata omawianego okresu uznawano za obowiązujące postanowienia programu „S” uchwalonego w 1981. W dalszym ciągu uważano, że bez zmian politycznych niemożliwe będzie przeprowadzenie rzeczywistej reformy gospodarczej, m.in. z powodu braku swobodnego przepływu informacji i opinii, oporu aparatu władzy, realizacji partykularnych interesów różnych grup. Także w tym kontekście wymieniano przywrócenie pluralizmu związkowego i legalnego działania „S” jako podstawowy warunek umożliwiający zreformowanie gospodarki. Ponadto domagano się m.in. swobody komunikowania się i działania opinii publicznej, wolności stowarzyszeń, demokratycznie wybieranych organów samorządów terytorialnych i samorządów pracowniczych. Natomiast ostrożnie (lub wcale) wypowiadano się nt. instytucjonalnych gwarancji reformy na poziomie centralnych instytucji władzy państwowej i właściwie nie pojawiły się w tym zakresie żadne nowe propozycje. Jeśli chodzi o stosunki własności i zarządzanie, to nadal zasadniczym postulatem było żądanie pełnego uspołecznienia własności państwowej. Największe znaczenie przywiązywano do odpolitycznienia (przede wszystkim likwidacji nomenklatury partyjnej w przedsiębiorstwach) oraz odpaństwowienia (rozumianego jako niezależność dyrekcji przedsiębiorstw od administracji państwowej) sfery gospodarczej. Mniej więcej od poł. l. 80., wraz z brakiem realizacji wcześniejszych żądań, o zmianach gospodarczych zaczęto mówić bardziej zdecydowanie, a wśród ekspertów i działaczy „S” zajmujących się kwestiami gospodarczymi (także przy Okrągłym Stole) wystąpiło spore zróżnicowanie – podział na socjaldemokratów i liberałów. Pojawiły się m.in. żądania urynkowienia gospodarki (uwzględniania rachunku ekonomicznego, odpolitycznienia cen, ograniczenia reglamentacji itp.) – pełnego, gdyż jak twierdziła część wypowiadających się, rynku nie można wprowadzić w części lub ograniczonego i kontrolowanego, by uniknąć negatywnych skutków w postaci m.in. pogłębiającego się zróżnicowania społecznego, bezrobocia, cyklicznych kryzysów. Mówiono również o potrzebie stworzenia rynku kapitałowego i popierania niepaństwowych form działalności gospodarczej, gospodarce wielosektorowej i rozwoju różnych form własności (prywatnej, spółdzielczej, komunalnej), z wprowadzeniem konkurencji na niektórych rynkach. Nadal jednak dominujący miał być sektor państwowy, w którym rolę przedsiębiorcy powinny wypełniać rady pracownicze reprezentujące załogi przedsiębiorstw. Niektóre środowiska nie kryły przy tym niechętnego stosunku do własności prywatnej. Warto stwierdzić, że cechą tego okresu było raczej prowadzenie dyskusji i polemik, a nie dążenie do sformułowania całościowego programu; uniemożliwiały to zresztą trudności w komunikowaniu się, niemożność weryfikowania poszczególnych propozycji i określenia stopnia ich realizmu oraz przewidywanie, że istniejąca sytuacja utrzyma się przez dłuższy czas. Wynikiem tego był m.in. brak konkretnego programu przy Okrągłym Stole oraz w momencie, gdy nadarzyła się okazja przejęcia władzy.

Krzysztof Łabędź
Hasło ogólnopolskie