Myśl polityczna NSZZ „Solidarność” 1980-1981

Z Encyklopedia Solidarności

Hasło wydrukowane w Tomie I.

Myśl polityczna NSZZ „Solidarność” 1980-1981. Idee, koncepcje, oceny, przekonania, poglądy i wyobrażenia składające się na myśl polityczną „S” można odczytać przede wszystkim w oparciu o analizę dokumentów związkowych oraz wypowiedzi w wydawanej przez różne instancje i agendy Związku prasie, która była podstawowym narzędziem komunikacji wewnętrznej. W oczywisty sposób wspomniane elementy są pod wieloma względami zróżnicowane, niekiedy sprzeczne ze sobą, dyskutowane i krytykowane, choć w niektórych sprawach można odnotować daleko idącą zgodność wypowiadających się. Zostaną one przedstawione poniżej, z konieczności w syntetycznej i uogólnionej formie, a zatem w uproszczony sposób. Mówiąc o myśli politycznej „S”, warto pamiętać o zasadniczych jej uwarunkowaniach, związanych m.in. z okolicznościami powstania Związku w wyniku wybuchu niezadowolenia społecznego, z krótkim okresem jego kształtowania się i funkcjonowania przed wprowadzeniem stanu wojennego oraz z jego sytuacją – wynikającą z charakteru systemu politycznego, którego zasady nie dopuszczały istnienia opozycji politycznej i rywalizacji o władzę; z pozostawania w konflikcie z władzą, w obliczu którego dążono do zachowania możliwie pełnej jedności; z działania w sytuacji pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, prowadzącego do postępującej radykalizacji społeczeństwa. Te i inne czynniki powodowały istnienie licznych, również artykułowanych, trudności – szczególnie jeśli chodzi o budowę programu pozytywnego – w kształtowaniu się myśli politycznej „S”: przekonanie, że każde rozwiązanie pociągnie za sobą duże koszty społeczne i w związku z tym „S”, opowiadająca się za określonymi działaniami, będzie obarczana odpowiedzialnością za ich niepożądane skutki; dążenie do nieujawniania występujących różnic poglądów, by zachować jedność Związku, konieczną w sytuacji „oblężonej twierdzy”; uznawanie ograniczeń o charakterze ustrojowym albo przynajmniej unikanie oskarżeń o dążenie do zmiany ustroju (często określane mianem „samoograniczającej się rewolucji”); przeszkody ze strony sprawujących władzę, uniemożliwiające szereg potencjalnie racjonalnych rozwiązań. W rozwoju myśli politycznej „S” 1980-1981 można wyróżnić dwa okresy. Pocz. zakładano, że funkcjonowanie Związku w systemie politycznym ma polegać przede wszystkim na kontrolowaniu sprawujących władzę i wymuszaniu określonych działań będących realizacją Porozumień Sierpniowych. Dopiero po pewnym czasie (w pierwszych miesiącach 1981) ukształtowało się przekonanie, uzasadniane stwierdzeniem o szybkim pogłębianiu się kryzysu i niezdolności władz do przeprowadzenia koniecznych w tej sytuacji głębokich przeobrażeń, że Związek powinien opracować własny program reform i dążyć do jego zrealizowania, także poprzez współuczestnictwo w sprawowaniu władzy. Przystępując do przedstawienia podstawowych składników solidarnościowej myśli politycznej, można stwierdzić, że elementem dominującym w obydwu okresach była wszechstronna krytyka istniejącej rzeczywistości, w większości ze wskazaniem winnych zaistniałej sytuacji – sprawujących władzę i systemu umożliwiającego im jej sprawowanie. Krytyce podlegała m.in. sytuacja materialna i socjalna społeczeństwa, system gospodarowania, warunki kształtowania osobowości, sytuacja polityczna i system prawny. Dominował przy tym dychotomiczny sposób widzenia podstawowej struktury społecznej w kategoriach: my (społeczeństwo) – oni (władza). Podstawowym, wynikającym z tych analiz wnioskiem było przekonanie o konieczności daleko idących zmian obejmujących w zasadzie wszystkie dziedziny życia społecznego. Inny wniosek dotyczył relacji pomiędzy „S” jako reprezentacją społeczeństwa a władzą – z natury rzeczy były one konfliktowe, chyba że władza zgodziłaby się na realizację postulatów artykułowanych przez Związek. Władzy zarzucano przede wszystkim niewywiązywanie się z zawartych porozumień, blokowanie lub niezdolność do przeprowadzenia koniecznych reform, zwalczanie „S”, m.in. przez dążenie do skłócenia Związku ze społeczeństwem. Podmiotem, na którym ciążył obowiązek doprowadzenia do wspomnianych przeobrażeń, była właśnie „S”, najczęściej określana jako jednocześnie związek zawodowy (taki status prawny wynikał przede wszystkim z ograniczeń narzucanych przez monocentryczny system polityczny) i szeroki ruch społeczny – pracowniczy i obywatelski, wypełniający funkcje wykluczanej przez system opozycji politycznej. Podkreślano przy tym ogrom społecznych oczekiwań, że Związek z tej roli będzie się wywiązywał. Wśród funkcji przypisywanych „S” można wymienić następujące: reprezentowanie pracowników, także jako obywateli państwa i członków narodu; przywrócenie społeczeństwu podmiotowości i gwarantowanie przemian, m.in. przez stworzenie i zagwarantowanie sobie możliwości efektywnego działania; wpływanie na decyzje dot. interesów pracowniczych, w tym w drodze wpływania na mechanizmy wyłaniania władzy, skład ośrodków decyzyjnych, treść podejmowanych decyzji; integrowanie społeczeństwa przez wskazywanie wspólnoty poglądów, motywowanie i organizowanie do realizacji wspólnych celów itp.; inicjowanie i ochranianie działań innych instytucji niezależnych. W stosunkach z władzą „S” była stroną dążącą do porozumienia, choć, reprezentując w pełni uzasadnione interesy społeczeństwa, nie mogła zgodzić się na zbyt daleko idące kompromisy. Zgodność poglądów dotyczyła wskazania podstawowych kierunków przeobrażeń – uznania demokracji (opartej na pluralizmie i podziale władzy w różnych płaszczyznach) za naczelną zasadę, która powinna konstytuować system polityczny, oraz przekonania o ścisłym i koniecznym powiązaniu zmian politycznych i ekonomicznych w celu przezwyciężenia kryzysu i stworzenia w przyszłości efektywnego sposobu gospodarowania. Często pożądany kierunek zmian w gospodarce określano jako jej uspołecznienie. Należało zatem ograniczyć monopol czy dominację jednej grupy sprawującej władzę, przy jednoczesnym uwzględnieniu roli „S”, będącej najważniejszym gwarantem przemian, która jednak – w myśl przeważających opinii – nie powinna przekształcić się w partię polityczną. Jednym z koniecznych warunków takiego kierunku zmian było osiągnięcie praworządności w funkcjonowaniu aparatu państwowego, m.in. poprzez dostosowanie prawa do potrzeb i aspiracji społeczeństwa (poszanowanie praw człowieka i obywatela oraz prawa do własności indywidualnej, wyeliminowanie przejawów dyskryminacji, uchwalenie nowych ordynacji wyborczych do Sejmu PRL i rad narodowych, prawa o stowarzyszeniach, ustaw o związkach zawodowych, cenzurze, szkolnictwie wyższym, prawa karnego, prawa pracy itp.) oraz wprowadzenie szeregu gwarancji instytucjonalnych, przede wszystkim mających zapewnić niezawisłość sądownictwa i sędziów, uniezależnić prokuraturę od władz politycznych, zagwarantować równość wobec prawa itp. Dla zrealizowania wspomnianych celów formułowane były dwie, częściowo konkurencyjne wobec siebie wizje zmian, łączące się w programie Samorządnej Rzeczypospolitej (część programu przyjętego przez I KZD). Pierwsza z nich, przez długi czas przeważająca, opierała się na wprowadzeniu samorządności we wszystkich ważnych dziedzinach życia społecznego. Miała to być jedna z podstawowych części – obok niezależnych związków zawodowych, zwłaszcza „S” – szerzej zakrojonej koncepcji samoorganizacji społeczeństwa w niezależnych od władz organizacjach. Powszechnemu systemowi samorządowemu, którego zasadniczymi ogniwami miały być samorządy pracownicze (takie postulaty dominowały) i terytorialne, a na poziomie najwyższych władz państwowych – druga izba parlamentu, towarzyszyć miała reforma systemu partyjnego, która zachowywałaby w jakiejś formie (przynajmniej przez pewien czas po dokonaniu zmian w kierunku sformalizowania systemu lub wprowadzenia demokracji wewnątrzpartyjnej) uprzywilejowaną pozycję partii komunistycznej. Druga wizja, występująca rzadziej, choć coraz częściej obecna w ostatnich miesiącach omawianego okresu, zakładała ukształtowanie się nowego systemu sprawowania władzy w wyniku wprowadzenia zasady wolnej gry sił politycznych, w warunkach pluralizmu i konkurencji między partiami politycznymi. Także w tym przypadku miał istnieć system samorządowy, który jednak nie miał pełnić pierwszoplanowej roli. Wśród najważniejszych argumentów przemawiających za pierwszą wizją można wymienić stwierdzenie, że system samorządowy będzie alternatywą dla demokracji opartej na pluralizmie partyjnym, a zatem żądanie samorządności można traktować jako zastępcze wobec żądania wolnych wyborów. Zakładano przy tym najczęściej, że system samorządowy będzie stopniowo ograniczał monocentryczną władzę i modyfikował mechanizmy sprawowania władzy, co pozwoli na uniknięcie zmian radykalnych, gwałtownych, mogących destabilizować system polityczny. Sądzono też, że zmiany zachodzące od dołu są łatwiejsze do przeprowadzenia, a także głębsze i trwalsze, ponadto wpłyną na decentralizację rządzenia państwem. Podstawowym składnikiem tego systemu miały być samorządy pracownicze, funkcjonujące zgodnie z wysuwaną przez „S” koncepcją przedsiębiorstwa społecznego, której głównymi składnikami były: przekazanie zarządzania przedsiębiorstwami samorządom i powoływanie dyrektorów przez rady pracownicze, co prowadziłoby do likwidacji nomenklatury partyjnej. Jednocześnie dość często występowało przekonanie, że system samorządowy rozpatrywany abstrakcyjnie jest mniej efektywny od alternatywnego systemu menedżerskiego, ale w Polsce należało go wprowadzić, gdyż w istniejącej sytuacji alternatywą był system nomenklaturowy, uzależniający przedsiębiorstwa od władz politycznych. Uzupełnieniem samorządów pracowniczych miały być samorządy terytorialne, decydujące o całokształcie spraw lokalnych – powoływane w sposób demokratyczny w wolnych wyborach rady narodowe, którym miała podlegać administracja terenowa (problematyka ta pojawiała się przede wszystkim w kontekście mających nastąpić z początkiem 1982 wyborów do rad narodowych). Kwestii związanych ze zwieńczeniem tego systemu w postaci drugiej izby parlamentu (samorządowej lub społeczno-gospodarczej) szerzej nie rozwijano, m.in. dlatego że wraz z postępującą radykalizacją społeczeństwa (i „S”) coraz popularniejsza stawała się druga wizja przeobrażeń. Miała ona najczęściej ogólnikową postać – żądania wolnych wyborów do Sejmu PRL, ordynacji dającej wszystkim obywatelom czynne i bierne prawa wyborze, pluralizmu partyjnego. Prócz tego przedstawiano różne inicjatywy zmierzające do powołania partii politycznych, m.in. Polskiej Partii Pracy działającej w oparciu o struktury i program „S”, Klubów Służby Niepodległości, Klubów Rzeczypospolitej Samorządnej Wolność-Sprawiedliwość-Niepodległość. U podstaw tych koncepcji leżało narastające przekonanie, że władze blokują lub utrudniają próby oddolnego reformowania systemu, a zatem potrzebne są nowe rozwiązania na poziomie centralnym, tym bardziej że istniejące instytucje sprawowania władzy są niewiarygodne. W dyskusjach i działaniach podejmowanych w „S” w ostatnich tygodniach przed stanem wojennym akcentowano m.in. niewiarę w możliwość porozumienia z władzami, żądano: ogólnospołecznego referendum ws. zasadniczych rozwiązań ustrojowych, uspołecznienia środków masowego przekazu i nieskrępowanego dostępu do radia i telewizji, usunięcia PZPR z zakładów pracy, utworzenia Społecznej Rady Gospodarki Narodowej z szerokimi kompetencjami. Utworzenie tej ostatniej instytucji – złożonej z osób powoływanych na zasadzie konsensusu przez „S”, Kościół oraz reprezentację instytucji naukowych – współkształtującej politykę gospodarczą i strategię rozwoju oraz zasady kierowania gospodarką, oceniającej akty normatywne i podejmującej inicjatywy w tym zakresie, stało się jednym z zasadniczych postulatów w okresie po I KZD. Byłby to organ kontrolujący gospodarkę i związane z nią działania rządu, choć niektórzy uważali, że pełniłby rolę rządu tymczasowego, reprezentującego społeczeństwo do czasu powołania reprezentatywnego Sejmu.

Krzysztof Łabędź
Hasło ogólnopolskie